Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 października 2011

kuchnia ekstremalnie miedzynarodowa

Odkąd jestem za Odrą nie miałam zbyt bliskiego kontaktu z tradycyjną kuchnią, która niestety nie jest zbyt wegańska, a wegańskie przysmaki zazwyczaj kupuje się tu gotowe. Mam na szczęście multikulti towarzystwo, co daje mieszankę serbsko-kurdyjsko-polsko-niemiecką. Oczywiście wegańską.
Na początek najprostsza na świecie zupa: zupełnie obłędne połączenie pomiodorów i ciecierzycy.




ZUPA POMIDOROWA CIECIORKOWA

puszka ciecierzycy (lub 1 szkl. ugotowanej)
koncentrat pomidorowy
sól, pieprz, oliwa z oliwek
ryż - oczywiście

Ciecierzycę namoczyć na parę godzin, w garnku rozrobić koncentrat pomidorowy z solą, pieprzem i oliwą, dodać ciecierzycę, zagotować. Podawać oczywiście z ryżem:)


Kolejną smaczną rzeczą jest makaron z sosem kontenerowego jogurtu sojowego i świeżymi ziołami z ogródka i czosnkiem.



MAKARON ZIOŁOWY

paczka makaronu
kubek jogurtu sojowego
zioła: mięta, oregano, bazylia
czosnek, pieprz, sól

Makaron wymieszać z jogurtem, ziołami i przyprawami.


Na zakończenie zapiekanka zupełnie zaskakująca: papryka faszerowana ziemniakami.




SERBSKIE PAPRYKI FASZEROWANE

kilka papryk
ok 1 kg ziemniaków
ok 1/2 cebuli
sól, pieprz, czosnek
olej

Ziemniaki i cebulę zetrzeć na tarce, podsmażyć, doprawić solą i pieprzem. Do masy dodać rozgnieciony czosnek. Papryki wydrążyć i nafaszerować masą ziemniaczaną. Resztę masy wyłożyć do brytfanki, na wierzch ułożyć papryki. Zapiekać aż ziemniaki będą gotowe.


Prijatno! ;)

środa, 14 października 2009

W Dzień Nauczyciela zima jak nigdy!

Czegoś takiego nie widziałam odkąd chodzę po świecie - śnieg w październiku! Ponadto dziś moje święto, a nikt nawet smsa nie przysłał...

Dzień rozpoczęty śniadaniem i kawą. Na śniadanie mleko sojowe i płatki owsiane z ziarenkami (dynia, słonecznik) oraz moim hitem : arasidy cerstve, czyli nieprażone orzeszki ziemne. Przysmak pod tą słowiańską nazwą jest do kupienia w sklepie wietnamskim na Stadionie X-lecia.


Zupełnie zimowo się zrobiło, więc na dziś zaplanowany zimowy obiadek, czyli kapuśniaczek z grzybami. Ma on wielu wiernych fanów, a przepis jest oczywiście banalnie prosty. Jest to zupa gotowana w mojej rodzinie od zawsze właśnie w takiej wegańskiej wersji (tylko bez grzybków). Wprowadzam więc siebie i was w nostalgiczny nastrój mojego dzieciństwa z przełomu lat 80 i 90, kiedy zimy były ze śniegiem, a ja jadałam taką zupę u babci na Bielanach :)


KAPUŚNIAK Z GRZYBAMI

ok. pół kg kwaszonej kapusty
5-6 ziemniaków
garść (lub dwie) suszonych grzybów
oliwa/olej
mąka pszenna
sól, pieprz, listek laurowy, ziele angielskie

Wstawiamy gar wody, wrzucamy tam grzyby, listek i ziele oraz ziemniaki, jak tylko woda zacznie wrzeć. Kapustę kroimy, tak, żeby się nie "ciągnęła" przy jedzeniu. Kiedy ziemniaki będą miękkie wrzucamy ją do zupy. Gotujemy ok 15 - 20 min. W miseczce lub na małej patelni rozrabiamy zasmażkę : 2 łyżki mąki na 3-4 łyżki oliwy/oleju. Gotową zasmażkę wlewamy powoli do zupy, mocno mieszamy żeby nie zrobił się klusek. Doprawiamy pieprzem i ostrożnie(!) solą, bo kapusta też była słona. Mamy pożywne, sycące i rozgrzewające danie.

A na kolację polecam pastę z serii "Co by tu jeszcze dorzucić" z soczewicy. Kolor nie jest może zachęcający, zarówno czerwonej jak i zielonej soczewicy, ale smak z pewnością to wynagradza.


PASTA Z SOCZEWICY

1 szkl. soczewicy czerwonej/zielonej
oliwa
sól, pieprz biały
świeże zioła (bazylia, oregano, szałwia) lub suszone
1-2 ząbki czosnku

Soczewicę ugotować w małej ilości wody aż do rozgotowania. Dodać oliwę, przyprawy, rozgnieciony czosnek i zioła. Wszystko ładnie zmiksować, na koniec dosolić do smaku.